2013-01-02, Trzy pytania do...
- Z czego powinniśmy się cieszyć wspominając 2012 rok?
- Żyjemy w okresie tak nieprawdopodobnego zadłużania państwa i miasta, że tego jeszcze w historii nie było. To był ostatni rok wzrostu gospodarczego i tym wzrostem powinniśmy się cieszyć.
W Gorzowie do użytku oddano jeszcze ostatnie inwestycje, jak Nova Park czy Podmiejska i Warszawska. One mogą nas cieszyć. Cieszyliśmy się także z wicemistrzostwa Polski na żużlu, chociaż liczyliśmy i spodziewaliśmy się raczej złota. Do tego doszły sukcesy paraolimpijczyków, którzy sprawili nam sporo radości. W kulturze zaś możemy się cieszyć z filharmonii, że jest, że pięknie się nam rozwija, choć nie bez problemów.
- Co powinniśmy pożegnać bez żalu?
- Przede wszystkim powinniśmy pożegnać ludzi, polityków, którzy zachowywali się nierozsądnie w okresie, kiedy dysponowaliśmy dużymi środkami na inwestycje i nie zostały one właściwie wykorzystane. Teraz przychodzi czas dla ludzi, którzy mogą się sprawdzić w bardzo trudnej sytuacji gospodarczej. Trudne czasy są m.in. po to, żeby ujawnili się prawdziwi liderzy i gospodarze.
- Jakie są pańskie oczekiwania wobec 2013 roku?
- Chciałbym, żeby wyjaśniły się sprawy naszego pierwszego obywatela, żeby nastąpiło wreszcie rozstrzygnięcie, w jedną lub w druga stronę. Bo obecna sytuacja bardzo ciąży miastu. Życzyłbym również sobie, żebyśmy do spraw miasta nie podchodzili marketingowo czy wizerunkowo, ale realnie. Na pewno będzie to duże wyzwanie dla radnych i prezydenta. Myślę, że wyraźnie widać tu potrzebę wspólnego i rozsądnego działania.
J. Del
Trzy pytania do Darii Lukianovej, współwłaścicielki Centrum Migranta w Gorzowie