2025-04-02, Sport
Znamy już tegorocznych finalistów Orlen Basket Ligi Kobiet! Do zespołu Arki Gdynia dołączyły właśnie koszykarki z Gorzowa.
Ostatni, decydujący mecz o awans do finału Orlen Basket Ligi Kobiet pomiędzy Ślęzą Wrocław i Polską Strefą Inwestycji Enea AJP trzymał w napięciu od pierwszej do ostatniej sekundy... dogrywki. Nikt nie spodziewał się tego dnia fajerwerków, spodziewano się bardziej koszykarskich szachów i rzeczywiście spotkanie we Wrocławiu takie było. Szczególnie w pierwszej połowie.
Już pierwsze minuty pokazały, że zespoły postawiły na twardą obronę, a że chwilami niektórym koszykarkom trzęsły się trochę ręce piłka za bardzo nie chciała wpadać do kosza. I to żadnego. W połowie inauguracyjnej kwarty było zaledwie 7:1 dla gorzowianek, a w całej tej części meczu zespoły w sumie zdobyły 20 punktów.
W drugiej kwarcie nie było lepiej, skuteczność również stała na niskim poziomie, drużyny skupiały się na grze defensywnej i do przerwy było 25:20 dla akademiczek.
Gorzowianki grające w bardzo osłabionym składzie, bez trzech swoich ważnych zawodniczek (Rebeki Mikulasikovej, Emilii Kośli i Diamond Miller) musiały walczyć też z ogromnym zmęczeniem, wynikającym z częstego ostatnio grania na dużej intensywności. I niestety, pierwsze oznaki tego wysiłku pojawiły się w trzeciej kwarcie. Już na jej początku wrocławianki wyrównały na 25:25, a od stanu 28:28 zdobyły siedem punktów z rzędu i ku radości miejscowej publiczności przejęły inicjatywę w meczu. Ostatecznie trzecią kwartę gospodynie wygrały 26:18 i przed ostatnią kwartą prowadziły 46:43.
Po dwóch minutach ostatniej kwarty mieliśmy 48:48 i można było w tym momencie powiedzieć, że mecz rozpoczął się od początku. Chwilę potem fantastycznie zagrały najpierw Gabriela Lebiecka, potem Elena Tsineke i było 53:48 dla gorzowianek. Trener Ślęzy Arkadiusz Rusin natychmiast wziął czas, bo widział, że przyjezdne łapią drugi oddech i chciał wybić je z rytmu. W 54 minucie było już 57:48 dla naszej drużyny, ale wrocławianki oczywiście nie zrezygnowały i zaczęły grać szybciej, by po minucie odrobić pięć punktów.
Zespoły się nieźle rozstrzelały, nie miały za bardzo sił na budowanie szczelnej obrony i zaczęły trafiać jeden za drugim, ale najważniejsze, że na niespełna cztery minuty przed końcem wicemistrzynie Polski prowadziły 63:55. Po dwóch trafieniach Robbi Ryan zrobiło się jednak 63:60. Po rzucie Tsineke mieliśmy 66:60 a do zakończenia meczu pozostawały niespełna dwie minuty.
Po rzucie młodziutkiej Aleksandry Mielnickiej na 50 sekund przed końcową syreną mieliśmy 66:63. Na 24 sekund przed końcem meczu wrocławianki ponownie musiały rozegrać akcję pod rzut za trzy punkty. Na 9 sekund przed zakończeniem podstawowego czasu gry znów trafiła rozgrywająca świetny mecz Mielnicka i był remis 66:66.
Gorzowianki miały jeszcze kilka sekund, ale Klaudia Gertchen nie trafiła i mieliśmy dogrywkę. W niej gorzowianki walczyły jak lwice i 21 sekund przed końcem prowadziły 76:75. Wrocławianki miały piłkę i nie musiały tym razem rzucać za trzy, wystarczyła skuteczna akcja za dwa punkty. Miejscowe popełniły jednak duży błąd i straciły piłkę na osiem sekund przed końcem dogrywki. Musiały więc faulować i to uczyniły. Tsineke trafiła dwa razy i gorzowianki wygrały 78:75.
O mistrzostwo Polski akademiczki zagrają już w sobotę i niedzielę z Arką Gdynia, natomiast Ślęza Wrocław zmierzy się z Zagłębiem Sosnowiec.
RB
KS ŚLĘZA WROCŁAW - POLSKASTREFAINWESTYCJI ENEA AJP GORZÓW 75:78 (9:11, 11:14, 26:18, 20:23, d. 9:12)
Znamy już tegorocznych finalistów Orlen Basket Ligi Kobiet! Do zespołu Arki Gdynia dołączyły właśnie koszykarki z Gorzowa.